Niewielu wie, że pierwsza klinika dla zwierząt w Polsce została założona właśnie w Łodzi. Choć sama weterynaria jako dziedzina pojawiła się dość dawno, wcześniej nie było oddzielnych placówek medycznych do leczenia zwierząt. Zwykle w miastach było kilku znanych weterynarzy, do których ludzie zwracali się w razie potrzeby. Częściej jednak korzystali z ich usług farmerzy, bogaci właściciele koni czy rasowych zwierząt sprowadzanych z zagranicy, pisze portal ilodz.com. Dopiero z czasem, wraz z rozwojem społecznym i industrializacją, sytuacja zaczęła się zmieniać.
Założenie klinik weterynaryjnych zawdzięczamy Karolowi-Hugo Warrikoffowi oraz Alfredowi-Kajetanowi Kwaśniewskiemu.
Kim byli ci ludzie, jak stworzyli pierwszą klinikę dla zwierząt i czym była ona wyjątkowa – o tym przeczytasz w poniższym artykule.
Kim był Karol-Hugo Warrikoff?

Karol-Hugo Warrikoff, jak może się domyślić uważny czytelnik, nie był rodowitym łodzianinem ani Polakiem. Urodził się na terenach Estonii, gdzie uczęszczał do Instytutu Weterynarii w Tartu, uzyskując tytuł magistra nauk weterynaryjnych.
Po raz pierwszy na ziemi polskiej Warrikoff znalazł się w 1883 roku, gdy został wysłany z wizytą roboczą do Warszawy. W mieście odnotowano wówczas wybuch epidemii dżumy bydła. Rok później weterynarz trafił do Łodzi.
W Łodzi Warrikoff objął stanowisko kierownika rynku zwierzęcego oraz lekarza posterunkowego. W zakres jego obowiązków wchodził nadzór nad zdrowiem transportowanych zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego.
O życiu weterynarza Warrikoffa, podobnie jak o jego przyjacielu Alfredzie-Kajetanie Kwaśniewskim, wiadomo stosunkowo niewiele. Wiemy, że zajmował się nie tylko swoim zawodem, ale także był aktywnym działaczem społecznym. Zależało mu na problemach miasta i jego mieszkańców, a także był dość postępowy, o czym świadczy jego gotowość do bycia pionierem w swojej dziedzinie. W 1891 roku jego klinika, założona wspólnie z Kwaśniewskim, otworzyła swoje drzwi.
Klinika, która wyprzedzała swoje czasy

Klinika założona przez Warrikoffa i Kwaśniewskiego otrzymała nazwę „Pod koniem”. Tak często w tamtych czasach nazywano różne placówki medyczne i apteki, co zazwyczaj oznaczało patronat lub wskazywało na specjalizację zakładu. W przypadku kliniki Warrikoffa nazwa wskazywała na specjalizację w leczeniu koni.
Budynek kliniki składał się z izby przyjęć dla dużych i małych zwierząt gospodarskich oraz kuźni. Na terenie znajdowały się budynki gospodarcze i dom mieszkalny. Po kilku latach dobudowano drugą część kliniki. Wówczas na parterze znajdowały się gabinety lekarskie, laboratorium oraz kuźnia.
Od 1902 roku klinika dysponowała najnowocześniejszym w Polsce sprzętem do podnoszenia i transportowania rannych koni.
Ta klinika dosłownie wyprzedzała swoje czasy. Jej działalność została wysoko oceniona nawet na arenie międzynarodowej, kiedy Warrikoff zaprezentował produkty zwykłych i ortopedycznych podków na Wystawie Przyrodniczo-Medycznej X Zjazdu Lekarzy i Przyrodników, który odbył się we Lwowie w 1907 roku. Później weterynarz przedstawił wyniki pracy kliniki na Wystawie Przemysłowo-Rolniczej w Częstochowie, gdzie zostały nagrodzone srebrnymi medalami.
Klinika po śmierci założyciela
W listopadzie 1914 roku zmarł w Warszawie założyciel pierwszej kliniki dla zwierząt w Polsce, wybitny i utalentowany Karol-Hugo Warrikoff. Jednak klinika pozostała w rękach jego rodziny. Po pewnym czasie kierownictwo przejął jego syn, Mikołaj Warrikoff. Poszedł on w ślady ojca, zdobywając wykształcenie weterynaryjne na uniwersytetach w Berlinie i Warszawie, a po uzyskaniu dyplomu rozpoczął pracę w rodzinnej klinice, którą kierował w latach 1929-1945.
W czasie II wojny światowej klinika ocalała przed zniszczeniem, więc po zakończeniu działań wojennych kontynuowała swoją działalność. Jednak zakład miał już nowy status, ponieważ został nielegalnie znacjonalizowany. Ostatecznie doprowadziło to do wieloletniej walki spadkobierców Warrikoffa o własność. Nie przeszkodziło to jednak w dalszym działaniu kliniki, którą w następnych latach wielokrotnie przebudowywano, aby zapewnić lepsze warunki do leczenia zwierząt.
Klinika „Pod koniem” działa do dziś, kontynuując stare tradycje weterynaryjne w Łodzi. Można ją łatwo zauważyć dzięki figurze konia, która zdobi fasadę budynku. Czasami ten symbol kliniki jest zdejmowany w celu renowacji, ale zawsze wraca na swoje historyczne miejsce. Co ciekawe, gdy w 1995 roku miała miejsce kolejna renowacja rzeźby, łodzianie zorganizowali całą kampanię informacyjną w jednej z lokalnych gazet pod hasłem: „Koniu, wróć, Łódź czeka!”.
Na rzeźbę konia w Łodzi zwracał również uwagę wybitny polski pisarz Julian Tuwim. Obraz ten utkwił mu w pamięci, ponieważ jako dziecko, będąc uczniem, codziennie przechodził obok tego budynku w drodze do szkoły. Opis konia oraz skojarzenia, jakie wywoływał u autora, można znaleźć w jednym z jego poetyckich dzieł.
Na fasadzie kliniki można także zobaczyć wizerunek samego Karola-Hugo Warrikoffa. Obok widnieje napis informujący, że to pierwsza klinika dla zwierząt w Polsce.